Poznajmy się

Wszystko zaczęło się od prostej idei:

dać szansę każdemu człowiekowi by stał się lepszą wersją samego siebie.

Nasz zespół wierzy bowiem, że odpowiednia stymulacja oraz właściwie podejście potrafią dodać skrzydeł, co przełoży się na wzrost zadowolenia z życia i odkrycie niewykorzystanego do tej pory potencjału. Dzięki temu podejmowanie wyzwań oraz podróż w niezbadane dotąd tereny, pełne ciekawych i niebanalnych pomysłów, staną się realne. Rozpoczynając wędrówkę razem z nami w swoim plecaku znajdziesz: motywację, wiedzę, a także odwagę do spełniania najskrytszych marzeń. Cierpliwie przeprowadzimy Cię przez całą trasę, nawet jeśli droga będzie stroma, a cel nie zawsze dostatecznie widzialny.

To właśnie my – Akademia Zdobywców. W swojej pracy realizujemy misję naprawy świata, poprzez dostarczanie rozwiązań edukacyjnych, adekwatnych do potrzeb dzisiejszych czasów.

Z oddaniem pomagamy osiągnąć wielomilowe postępy w rozwoju wszystkim naszym podopiecznym. Wspieramy w starcie najmłodszych, dbając by z odpowiednim przygotowaniem wkroczyli w szkolne mury, pomagamy młodzieży uwierzyć w siebie, odkrywając tajemnice szkolnych przedmiotów, a także wyciągamy pomocą dłoń do wszystkich dorosłych, którzy pragną pogłębić swoją wiedzę.

Co nas wyróżnia? Działamy skutecznie i sprawnie – ideę dążenia do doskonałości bierzemy pod uwagę także podczas naszej codziennej pracy. Najważniejszy jest dla nas człowiek i jego możliwości. Słowo Klient zastępujemy słowem Partner. W końcu tylko wzajemne zaufanie
i praca potrafią przynieść prawdziwe efekty. Nasza kadra nie boi się słowa „kreatywność”,
a nowoczesne metody nauczania nie mają przed nami tajemnic. Głęboko wierzymy, że każdy z nas jest inny i potrzebuje indywidualnego podejścia, by osiągnąć sukces, jakąkolwiek trasą by nie podążał.

Zapraszamy zatem do rozpoczęcia tej podróży razem z nami.

Zespół Akademii Zdobywców

Kariera zamiast placu zabaw?

W telewizji, prasie, czy na ulicznych bilbordach słowo „dziecko” odmieniane jest już przez wszystkie przypadki. Dzieci tańczą, gotują, śpiewają, mogą zapisać się na specjalistyczne kursy. A co z czasem na beztroskie odkrywanie świata razem z paczką najlepszych przyjaciół?

W Polsce wielu dorosłym okres młodzieńczych lat kojarzy się z zabawą na trzepaku, pozdzieranymi podczas zabawy kolanami, czy tajnymi bazami, w których ukrywało się znalezione na dworze skarby. Był to czas, w którym wracając do domu po szkole, szybko i na kolanie odrabiało się pracę domową, by potem nie myśląc o szkole i nauce, pograć w „nogę” albo w „zbijaka”. Telewizja, czy radio nie wzbudzały aż takiego zainteresowania, a o karierze i przyszłości dziecka mówiło się w żartobliwie podczas rodzinnych spotkań.

Obecnie wpisując w wyszukiwarkę hasło „kursy dla dzieci” znaleźć można szeroką ofertę klubów, szkół językowych, czy nawet uniwersytetów dziecięcych. Dziecko może nauczyć się gotować, robić zdjęcia, udzielać pierwszej pomocy, a nawet poznać podstawy inżynierii. Wszystkie zajęcia prowadzone są przez specjalistów, a ich przebieg wygląda zupełnie inaczej niż typowe lekcje w szkolnych murach. Czy przekłada się to jednak na realne zainteresowanie latorośli przedmiotem kursu?

Dorośli przez lata wpajali najmłodszym, że nauka nie koniecznie musi być czymś przyjemnym. System edukacji traktował każdego ucznia tak samo, nie biorąc pod uwagę indywidualnych predyspozycji. Dobrze dobrany program nauki, a przede wszystkim odpowiedni nauczyciel może połączyć zabawę z nauką, co trwale przełoży się nie tylko na oceny podopiecznego, ale i cały rozwój dziecka.

W krajach azjatyckich rodzice angażują swoje kilkuletnie pociechy w obowiązki zdawać by się mogło należące do świata dorosłych. Duża ilość zajęć dodatkowych (w tym koniecznie nauka gry na instrumencie), obserwacja predyspozycji dziecka i tworzenie ścieżki kariery na ich podstawie jest powszechną zasadą. Największy nacisk położony jest na konsekwencję i dyscyplinę (co tłumaczy ponadprzeciętne wyniki Azjatów w wielu dziedzinach naukowych). Takie podejście promuje aspekt produktywnego spędzania czasu już od najmłodszych lat.

Nie sposób nie zauważyć, że dzisiejsze metody wychowania i nauki wzbudzają wiele kontrowersji, ale i dzisiejszy świat różni się od świata, w jakim wychowywało się wielu z nas. Być może wczesne oswajanie dzieci z codziennością dorosłych sprawi, że będą łatwiej adaptować się w przyszłości do wymagań rynku pracy i wizja szybkiego wspinania się po szczeblach kariery stanie się naturalnym zjawiskiem. Wszystko zależy oczywiście od odpowiedniego wsparcia.

Definicja zdobywcy

Na myśl o zdobywcy zapewne masz przed oczami mężczyznę o aparycji Harrisona Forda, który rusza na szalone przygody w poszukiwaniu cennych przedmiotów. A może wyobraziłeś sobie kapitana wyprawy imieniem Krzysztof, który wraz z załogą dużego statku przybił do nieznanego dotąd lądu? Albo dwójkę Amerykanów, którzy jako pierwsi postawili nogi na podłożu Księżyca?

Nasz świat jest pełen zdobywców – tych znanych z kart historii, jak również wykreowanych przez pisarzy oraz filmowców. Ich dokonania działają na naszą wyobraźnię, uświadamiają nam, że nie ma rzeczy niemożliwych. Śledząc ich poczynania czujemy zew przygody i skrycie marzymy, że może i my dołączymy kiedyś do znamienitego grona zdobywców.  Lecz wcale nie musimy popuszczać wodzy fantazji lub starać się dokonać czegoś nadzwyczajnego żeby się w tym gronie znaleźć, ponieważ…

Każdy z nas jest zdobywcą. Mamy to we krwi. Od zarania dziejów człowiek musiał przysposobić sobie postawę zdobywcy aby przetrwać.  Po jakimś czasie do potrzeby przetrwania dołączyła potrzeba rozwoju, która zaowocowała zgłębieniem wiedzy z różnych dziedzin, sukcesami na polu przełomowych odkryć oraz postępem technologicznym, który zrodził zdobycze techniki bez których nie wyobrażamy sobie dzisiaj życia.

Zdobywaniem paramy się od najmłodszych lat. Już jako dzieci zdobywamy przecież umiejętność chodzenia oraz mówienia. W szkole za naszą zdobycz służy wiedza ze szkolnych przedmiotów oraz stopnie. W życiu dorosłym natomiast zdobywcami możemy zostać poprzez zdobycie wymarzonej pracy, upragnionej podwyżki, klientów we własnej firmie, lub poprzez zakup samochodu bądź mieszkania. Oczywiście z naturą zdobywcy mamy również do czynienia w momencie gdy jakiś mężczyzna/jakaś kobieta (niepotrzebne skreślić) wpadnie nam w oko ;).

Możesz czuć się zdobywcą nawet podczas robienia zakupów – w ten sposób przecież zdobywasz żywność.

Tak naprawdę ilość tego co możesz zdobyć jest tak duża, że aż wydaje się nieskończona.  I co najważniejsze – każdego dnia masz szansę przytachać do swojej jaskini kolejną upolowaną zdobycz, która sprawi, że jako człowiek będziesz wzrastał. Nawet najmniejsze osiągnięcie może definiować twoją postawę jako postawę zdobywcy. Zdobyłeś się na odwagę i zaprosiłeś koleżankę z kursu szydełkowania na kawę? Nawet jeśli ci odmówiła to i tak zyskałeś kolejny krok w opuszczeniu swojej bezpiecznej strefy komfortu. Czy jesteś zdobywcą? Jak najbardziej. Chcąc kupić wymarzoną zabawkę dla swojego dziecka zwiedziłeś dziesiątki sklepów z zabawkami, aż w końcu udało ci się kupić jej ostatni egzemplarz? Nie dość, że zdobyłeś prezent dla swojej pociechy to jeszcze zaskarbiłeś sobie jej miłość. Czy jesteś zwycięzcą? Tak – i to podwójnym!

Świat liczy tylu zdobywców ile jest na nim ludzi – czyli jakieś 7 miliardów. Nie ważne kim jesteś, co robisz, gdzie mieszkasz, jak masz na imię i ile masz na koncie – póki jesteś człowiekiem, jesteś również zdobywcą.