Czy Steve Jobs jest zdobywcą?

O Stevie Jobsie powiedziano już wszystko i jeszcze więcej. Współzałożyciel Apple’a, wizjoner, który jeszcze za swojego życia uzyskał status legendy. Jego biografia stanowi dobry materiał na książkę (których napisano już kilka), film (tych nakręcono trzy) oraz artykuł na blog (te można liczyć spokojnie w dziesiątkach). Więc zamiast tworzyć kolejny biograficzny wpis postaram się odpowiedzieć  na pytanie „Czy Steve Jobs jest zdobywcą?” (dlaczego „jest”, a nie „był” wyjaśnię w odpowiednim momencie).

To czy Jobs był za swojego życia zdobywcą nie podlega dyskusji – przyczynił się do powstania jednej z największych firm na świecie, odkrył nie lada możliwości dla rozwoju technologii komputerowej, był zawsze o krok dalej niż reszta branży.  Nawet gdy odszedł z Apple’a to w momencie problemów z jakimi firma się borykała był w stanie wrócić do niej i postawić ją na nogi dzięki czemu znów sprawował nad nią kontrole. Jedyne czego Jobs niestety nie zdobył to dodatkowe kilkadziesiąt lat życia więcej.

No dobrze. Ale wciąż pozostaje pytanie: Czy Jobs JEST zdobywcą? Jakim cudem, skoro od pięciu lat nie żyje? Już wyjaśniam.

Obecne czasy obfitują w masy młodych ludzi, ceniących sobie indywidualizm, skorych do osiągania rzeczy wielkich, przepełnionych silnym postanowieniem zmiany świata. Oczywiście, dawniej też o młodych wyrażano się w podobnym tonie, ale dopiero Ci współcześni młodzi ludzie znaleźli się w świecie w pełni akceptującym ich dążenia i aspiracje. W czasach gdy każda nowopowstała firma nosi nazwę startup, pojęcie innowacji wysuwa się na pierwszy plan we wszystkich cenionych sektorach biznesu, a przymiotnikiem „kreatywny” legitymuje się prawie każdy. Mamy dostęp do wiedzy z całego świata za pośrednictwem książek (zarówno papierowych jak i elektronicznych) oraz rzecz jasna Internetu.  Prężnie rozwijająca się technologia jest na wyciągnięcie ręki każdego, nawet ta do której dostęp dawniej mieli nieliczni. Współcześni młodzi ludzie traktują świat jak plac zabaw, wierzą w siebie, w swój sukces i to między innymi dzięki takim osobom jak Steve Jobs. Zerkając na je go biografie dostrzegają wartość drogi, którą podążają, a nie samego celu, który jest na jej końcu, doceniają porażki, a biuro w garażu rodziców traktują jako coś o czym z dumą będą opowiadać, gdy zainkasują swój pierwszy milion. Steve Jobs to duchowy przywódca dla tych, którzy swoje pragnienie uczynienia świata lepszym próbują przekuwać w rzeczywistość. Będąc archetypem niestrudzonego wizjonera, który osiąga swój cel zdobył sobie wieczne uznanie, a także pomimo fizycznej śmierci  zyskał duchową nieśmiertelność.

O Jobsie, jego wpływie na świat i stanowieniu dla innych inspiracji będzie głośno jeszcze przez następne dekady jak nie wieki. I dopóki pamięć o nim nie zaginie pozostanie on wiecznym Zdobywcą.