Dwie życiowe mądrości od Krzysztofa Kolumba

Postaci Krzysztofa Kolumba nikomu nie trzeba przedstawiać. Włoski żeglarz, znany najbardziej z przypadkowego odkrycia Ameryki na stałe zapisał się na kartach historii. Mimo ponad 500 lat jakie dzielą nas od czasów, w których Kolumbowi przyszło żyć historie jego życia można uznać za równie inspirującą co biografie Steve’a Jobsa, Marka Zuckerberga, czy Michaela Jordana. Co mógłby powiedzieć Kolumb do osoby żyjącej w XXI wieku, chcąc uchylić jej rąbka swojej życiowej mądrości?

Nigdy nie rezygnuj ze swojego celu.

Celem  Kolumba było odkrycie morskiej drogi do Indii. Jednak aby ten cel zrealizować musiał dysponować flotą okrętów, sprzętem nawigacyjnym, grupą marynarzy i sporymi zapasami jedzenia oraz picia żeby przetrwać tą długą  wyprawę. Pierwszą osobą do której zwrócił się Kolumb po pomoc w sfinansowaniu wyprawy był portugalski król Jan II. Ten jednak zdając się na wiedzę swoich doradców nie podjął się inwestowania w wyprawę. Kolumba to nie zraziło i nie dało mu zwątpić w jego teorię. Wyjechał do Hiszpanii gdzie przekonał tamtejszy dwór królewski do sfinansowania wyprawy.

Kolumb po audiencji u króla Jana II mógł na zawsze porzucić swoje marzenie, wierzył jednak w słuszność swojego przedsięwzięcia. Współczesny Kolumb mógłby przyjąć postawę młodego wynalazcy, bądź przedsiębiorcy poszukającego inwestora, osoby, która próbuję zrealizować swój cel, mimo braku wiary i zrozumienia ze strony innych ludzi. Zapewne nie raz próbowałeś przekonać kogoś do swojej idei, pomysłu, planu, w który święcie wierzyłeś. Jeśli obecnie próbujesz zarazić kogoś jedną z wcześniej wspomnianych rzeczy to pamiętaj – Kolumb też przechodził przez tą próbę.

Nie zawsze dotrzesz tam dokąd chciałeś.          

Dnia 3 sierpnia 1492 karaka (typ statku żaglowego) „Santa María” oraz dwie karawele (rodzaj żaglowca) – „Pinta” i „Niña”, podniosły kotwice. Krzysztof Kolumb wraz z dziewięćdziesięcioma towarzyszami podróży wyruszył na poszukiwania zachodniej drogi morskiej do Indii. Każda przebyta mila morska przybliżała go do osiągnięcia celu, który sobie założył przed laty. Po kilku tygodniach podróży dotarł do lądu, który okazał się być nie tym lądem do którego zamierzał dotrzeć…

Mimo, iż Kolumb przez całe życie sądził, że udało mu się dopłynąć do Indii, to z pewnością świadomość, że dokonał odkrycia Nowego Świata również napawała by go radością – może
i nawet większą niż dotarcie do docelowego miejsca.  Z resztą, czy jego osoba nabrała by takiego historycznego prestiżu gdyby faktycznie obrał właściwy kurs i dopłynął tam gdzie zamierzał dotrzeć? Późniejszy odkrywca właściwej drogi morskiej do Indii, Vasco da Gama choć jest znaną postacią historyczną, a jego wkład w wielkie odkrycia geograficzne jest niekwestionowany to jednak w wyścigu o historyczną pamięć zdecydowanie przegrywa
z Kolumbem – mówisz odkrywca, myślisz Kolumb, prawda?

Do czego zmierzam? Cele, które sobie zakładamy, nawet pomimo obrania właściwego kierunku już na samym początku naszej życiowej drogi, mogą z czasem zmienić kurs
i doprowadzić nas tam gdzie nie chcieliśmy ostatecznie dotrzeć. Ale być może ta zmiana kierunku może doprowadzić nas do miejsca, które przyniesie zbliżony albo i lepszy rezultat – twój początkowy pomysł na biznes z czasem może ulec zmianie na zupełnie inny i dopiero po tej zmianie zaczniesz na nim zarabiać miliony, w pracy której się podjąłeś żeby spłacić zaległe raty za telewizor możesz odnaleźć swoje zawodowe powołanie, zamiast na kurs malarstwa przypadkiem trafiasz na zajęcia z fotografii na których odkrywasz swoją prawdziwą pasję, w drodze na trening boksu mijasz salę w której odbywają się ćwiczenia baletu, który od tej pory zaczynasz trenować zamiast boksu – nigdy nie wiesz gdzie twoja wewnętrzna nawigacja cię zaprowadzi.

Dążenia i potrzeby współczesnych ludzi, aż tak nie różnią się od dążeń i potrzeb człowieka, który przed pięcioma wiekami temu dokonał niemalże niemożliwego – zarówno Kolumb jak i my, dwudziestopierwszowieczna populacja jesteśmy głodni odkryć, choć nasze odkrycia dotyczą nas samych – naszych celów, planów, projektów i aspiracji którymi żyjemy i do których pragniemy dotrzeć, tak jak Kolumb pragnął dotrzeć do Indii.

 

Reklamy