Piosenki, które pobudzą każdego Zdobywcę cz. 2

Kontynuujemy listę piosenek, które każdy Zdobywca powinien posiadać na okoliczność spadku energii i motywacji do działania

Starship – We Built This City (1985)

Udało Ci się wygramolić z łóżka, ale wciąż jesteś zaspany i chętnie byś do tego łóżka powrócił? Nie ma chyba lepszej piosenki do wydobycia z siebie pokładów energii o leniwym poranku. Taniec do tego utworu jeszcze będąc w piżamie jest jak najbardziej wskazany.

Tina Turner – The Best (1989)

Motywacyjny klasyk! Piosenka, która pobudza do działania, ukierunkowuje na cel i sprawia, że jesteśmy pełni sił i determinacji by osiągnąć wszystko czego tylko zapragniemy. Jeśli masz ambitne cele, ale brak Ci ikry – odpal tą piosenkę natychmiast!

Chesney Hawkes – The One and Only (1991)

Dojazd do szkoły/pracy spędza Ci sen z powiek? W dodatku ta paskudna pogoda i makabryczne korki jeszcze bardziej dobijają. Nadaj swoim podróżom kolorytu za sprawą jakieś szybkiej, wpadającej w ucho piosenki takiej jak The One and Only. Od tej pory dojazdy stanowić  będą Twoją ulubioną część dnia.

Europe – The Final Countdown (1986)

Jesteś przy samym końcu pracy, tworzenia ważnego projektu lub przygotowania się do zajęć. Mimo to z minuty na minutę coraz trudniej jest Ci się skupić i zmotywować. Ta piosenka powstała specjalnie na takie sytuacje.

Chumbawamba – Tubthumping (1997)

Okazuje się, że dzisiejszą pracę będziesz zmuszony zrobić zostając po godzinach, lub ukończyć ją w domu. Za nim zaklniesz pod nosem weź kilka głębokich wdechów, a następnie nastaw się pozytywnie za pomocą tego utworu. Motywacji i dobrego samopoczucia będziesz miał tyle, że jeszcze Ci go zostanie na później.

6 kapeluszy myślowych E. de Bono

Kreatywne podejście do problemów i rzeczywistości powinno cechować każdego Zdobywcę. Co, jednak jeśli czasem nie jest nam łatwo ocenić własny projekt, ponieważ zbyt dużo energii i emocji włożone zostało w jego wykonanie? Z pomocą przychodzi tajemniczo brzmiąca metoda 6 kapeluszy.

Technika „6 kapeluszy” została opracowana przez Edwarda de Bono, twórcę pojęcia „myślenia lateralnego” opierającego się na prostych założeniach:

I: Nie stosuj się do zasad, których nie ma

II: Uważaj na etykietki

III: Obserwuj szczegóły

IV: Zerwij z rutyną

Jego metoda oparta została na jednej prostej regule-uczestnicy wcielają się w różne ustalone role zmieniając co jakiś określony czas swój punkt widzenia na rozpracowywany problem, czy pomysł. Dzięki takiemu rozwiązaniu poznać można aż sześć różnych opinii w sześciu ważnych  aspektach. Sześć kapeluszy zmienia bowiem dyskusje ze zwykłego argumentowania i bronienia swoich racji w konstruktywną dyskusję. Cała idea polega na sztucznym przyjęciu określonego stanowiska w danej sprawie. Dzięki temu nikt nie jest zbytnio emocjonalnie związany z bronieniem swoich racji, a jednocześnie może wyrażać swoje uczucia (w danym kapeluszu) bez potrzeby przejmowania się tym, co pomyślą inni. Każdy z kapeluszy odpowiada za inny sposób myślenia:

Kapelusz Czerwony – emocje

Kapelusz Biały – obiektywizm

Kapelusz Czarny – pesymizm

Kapelusz Żółty – optymizm

Kapelusz Zielony – możliwości

Kapelusz Niebieski – organizacja

Opisywana technika sprawdza się podczas tworzenia nowych produktów, usług czy rozwiązań. Pozwala wykryć wszystkie wady, zalety, a także perspektywy związane z poruszanym tematem. Gdy dostrzegamy, że zbytnio skupiamy się na jednym aspekcie, wiemy, że nadszedł czas na zmianę kapelusza, a więc zmianę postrzegania zagadnienia!

Piosenki, które pobudzą każdego Zdobywcę cz. 1

W życiu każdego Zdobywcy, oprócz dni obfitujących w energię do działania, zdarzają się również dni, które najchętniej spędzilibyśmy cały dzień pod pierzyną – nic nam się nie chce, nie widzimy sensu swoich działań, mamy wszystkiego dosyć. Nie możemy jednak się poddawać tylko czym prędzej naładować akumulatory i ruszyć ku następnej przygodzie. Na takie właśnie dni warto uzbroić się w zabójczą dla naszego zmęczenia i złego samopoczucia broń – muzykę! Prezentujemy pierwszą piątkę piosenek, które, jako szanujący się Zdobywca powinieneś załączyć do swojej pobudzającej playlisty.

Survivor – Eye Of The Tiger (1982)

Kultowy pobudzacz, który skutecznie wyzwala uśpione pokłady motywacji już od ponad 30 lat. Jeśli musisz stawić czoła naprawdę sporym wyzwaniom to ta piosenka jak mało która zagrzeje Cię do walki. Nie ma chyba Zdobywcy, który choć raz nie próbował się przy tej piosence zmotywować.

Bon Jovi – It’s My Life (2000)

Przyznać trzeba, że chłopaki z Bon Jovi mają nosa do pobudzających piosenek (Livin’ on a Prayer, You Give Love A Bad Name,). It’s My Life to świetny utwór na sytuacje w których zapominamy, że wszystko co robimy, robimy dla siebie, więc powinniśmy brać się do pracy.

Def Leppard – Photograph (1983)

Jeśli w trakcie pracy poczujesz spadek motywacji to w ramach krótkiej przerwy posłuchaj tej piosenki chociaż raz. Gwarantujemy, że do końca dnia będziesz chodził cały nabuzowany, a zadania, które masz do zrobienia wykonasz z nawiązką!

Santana – Smooth (1999)

Ten utwór najlepiej sprawdza się w drodze. Musisz wyjść załatwić coś poza domem, ale nie masz ochoty nigdzie iść? Weź ze sobą słuchawki i włącz tą piosenkę – od razu poczujesz się lepiej plus  będziesz kroczył przez miasto z większą pewnością siebie.

Journey – Separate Ways (1983)

Piosenka, która skutecznie wybudza nawet z najgłębszego snu i zmusza do opuszczenia ciepłej pierzyny. Zdarza Ci się notorycznie zaspać do pracy lub szkoły? Ustaw tą piosenkę jako budzik w telefonie, a telefon podepnij do głośników (im większe tym lepiej). Głośniki  pogłośnij maksymalnie i idź spać. Rano pierwsze sekundy tego utworu nie pozwolą Ci wylegiwać się w łóżku.

Następne pięć piosenek poznacie w drugiej części wpisu.

Początek roku szkolnego – grunt to pozytywne nastawienie

Kolejne wakacje chylą się ku końcowi – wielkimi krokami zbliża się początek roku szkolnego, a co za tym idzie – wczesne wstawanie, stresogenne sprawdziany oraz kartkówki i odrabianie lekcji. Wszystkie dni tygodnia znów przestaną być dla nas tylko niedzielą, a na każdy piątek będziemy wyczekiwali z utęsknieniem. Choć nie brzmi to zbyt zachęcająco to, czy warto się jednak negatywnie nastawiać już na samym początku?

Zastanów się – nauczyciele przez pierwsze dni trwania roku szkolnego nie będą męczyć Cię klasówkami, stosem zadań domowych, czy nawet wstawiać Ci za cokolwiek negatywnych ocen lub uwag do dziennika (chyba, że o to drugie się wybitnie „postarasz”). Pierwsze lekcje będą lekcjami organizacyjnymi, nowe tematy będą dopiero mozolnie omawiane, więc pierwszą kartkówkę czy wywoływanie do odpowiedzi przy tablicy uświadczysz gdzieś dopiero w drugiej połowie września. Twoi nauczyciele to też są ludzie powracający po kilku tygodniach do szkolnego rytmu, więc większość z nich zapewne będzie potrzebowało złapać oddech przed kolejnymi dziesięcioma miesiącami pracy. Jeśli zaczynasz przygodę w nowej szkole to jeszcze lepiej – pierwsze dni w nowym miejscu, w otoczeniu nowych znajomych  z pewnością wynagrodzą Ci w pewnym stopniu traumę, jaką wywołuje pierwszy dzwonek na lekcje. Niewykluczone, również, że Twoja przyszła wychowawczyni zorganizuje Twojej klasie jakąś wycieczkę integracyjną żebyście się lepiej poznali w mniej stresogennych okolicznościach.

Pierwszy tydzień (może nawet i dwa tygodnie) potraktuj jako… ostatnią fazę wakacji – niewiele będziesz musiał przez ten czas jeszcze robić, większość lekcji będzie zdecydowanie luźna, a pogoda za oknem nie powinna jeszcze maskować Słońca. Nie znaczy to oczywiście żebyś dokonywał aktu absencji – na lekcje powinieneś uczęszczać. Nie daj jednak sobie wmówić, że nie możesz robić tego co robiłeś w wakacje – popołudnia i wieczory nie będą jeszcze oznaczały dla Ciebie przygotowań do zajęć i odrabiania prac domowych, więc nic nie stoi na przeszkodzie żeby te na wpół wolne i jeszcze ciepłe dni wykorzystywał nie mniej aktywnie niż w lipcu i sierpniu.

Nie ma powodu żebyś już na samym początku roku szkolnego miał złe nastawienie – masz jeszcze kilka dni na poużywanie sobie i cieszenie się życiem (rzecz jasna w granicach rozsądku). Wykorzystaj ten czas najlepiej jak umiesz, a potem zabierz się z naukę.

Sukcesów w nadchodzącym roku szkolnym 🙂