Początek roku szkolnego – grunt to pozytywne nastawienie

Kolejne wakacje chylą się ku końcowi – wielkimi krokami zbliża się początek roku szkolnego, a co za tym idzie – wczesne wstawanie, stresogenne sprawdziany oraz kartkówki i odrabianie lekcji. Wszystkie dni tygodnia znów przestaną być dla nas tylko niedzielą, a na każdy piątek będziemy wyczekiwali z utęsknieniem. Choć nie brzmi to zbyt zachęcająco to, czy warto się jednak negatywnie nastawiać już na samym początku?

Zastanów się – nauczyciele przez pierwsze dni trwania roku szkolnego nie będą męczyć Cię klasówkami, stosem zadań domowych, czy nawet wstawiać Ci za cokolwiek negatywnych ocen lub uwag do dziennika (chyba, że o to drugie się wybitnie „postarasz”). Pierwsze lekcje będą lekcjami organizacyjnymi, nowe tematy będą dopiero mozolnie omawiane, więc pierwszą kartkówkę czy wywoływanie do odpowiedzi przy tablicy uświadczysz gdzieś dopiero w drugiej połowie września. Twoi nauczyciele to też są ludzie powracający po kilku tygodniach do szkolnego rytmu, więc większość z nich zapewne będzie potrzebowało złapać oddech przed kolejnymi dziesięcioma miesiącami pracy. Jeśli zaczynasz przygodę w nowej szkole to jeszcze lepiej – pierwsze dni w nowym miejscu, w otoczeniu nowych znajomych  z pewnością wynagrodzą Ci w pewnym stopniu traumę, jaką wywołuje pierwszy dzwonek na lekcje. Niewykluczone, również, że Twoja przyszła wychowawczyni zorganizuje Twojej klasie jakąś wycieczkę integracyjną żebyście się lepiej poznali w mniej stresogennych okolicznościach.

Pierwszy tydzień (może nawet i dwa tygodnie) potraktuj jako… ostatnią fazę wakacji – niewiele będziesz musiał przez ten czas jeszcze robić, większość lekcji będzie zdecydowanie luźna, a pogoda za oknem nie powinna jeszcze maskować Słońca. Nie znaczy to oczywiście żebyś dokonywał aktu absencji – na lekcje powinieneś uczęszczać. Nie daj jednak sobie wmówić, że nie możesz robić tego co robiłeś w wakacje – popołudnia i wieczory nie będą jeszcze oznaczały dla Ciebie przygotowań do zajęć i odrabiania prac domowych, więc nic nie stoi na przeszkodzie żeby te na wpół wolne i jeszcze ciepłe dni wykorzystywał nie mniej aktywnie niż w lipcu i sierpniu.

Nie ma powodu żebyś już na samym początku roku szkolnego miał złe nastawienie – masz jeszcze kilka dni na poużywanie sobie i cieszenie się życiem (rzecz jasna w granicach rozsądku). Wykorzystaj ten czas najlepiej jak umiesz, a potem zabierz się z naukę.

Sukcesów w nadchodzącym roku szkolnym 🙂